Menu
gadżety / inspiracje / lifestyle / Porady / Rzeczy / wnętrza / Życie

Jak urządzić mieszkanie na wynajem? Moje doświadczenia

Coraz więcej osób decyduje się na inwestowanie w nieruchomości i kupuje mieszkanie na wynajem. Sami wpadliśmy na taki pomysł 4 lata temu. Postanowiliśmy, że weźmiemy na kredyt dwa mieszkania, które będą się spłacać z wynajmu, a za kilkanaście lat oddamy je dzieciakom jako start w dorosłość. Tylko jak urządzić mieszkanie na wynajem? W internecie wciąż mało porad na ten temat.

Jak już wspomniałam, mieszkania na wynajem kupiliśmy 4 lata temu i dopiero teraz wykończyliśmy je pod potencjalnego najemcę. Tak długo ciągnęła się budowa, kwestie deweloperskie, potem sprawy administracyjno-notarialno-bankowe aż wreszcie wykańczanie mieszkań w dobie koronawirusa. Ale wreszcie mamy to!

W międzyczasie udało nam się kupić mieszkanie w Kołobrzegu pod wynajem krótkoterminowy. Jeżeli jeszcze nie znacie, to podrzucam stronę – Najbardziej prorodzinny, nadmorski apartament w Polsce. Rezerwację znajdziecie na tej stronie – rezerwacja. Na podstawie doświadczeń z wynajmem krótkoterminowym, wiedzieliśmy, jak urządzić mieszkanie na wynajem długoterminowy. Nie, wcale nie tak samo.

Nasz apartament nad morzem urządzony jak bardzo „po naszemu”. Chcieliśmy, żeby często zmieniający się goście, poczuli się, jakby byli gośćmi w naszym domu. Żeby mieli wszystko pod ręką, czuli się rozpieszczani, ale jak goście. Zupełnie inaczej sprawa ma się z mieszkaniem na pobyt długoterminowy. W tym przypadku zależały nam na tym, abwyy urządzić je jak najbardziej uniwersalnie, aby każdy, kto w nim zamieszka, mógł stworzyć swoją przestrzeńb, którą pokocha, w której poczuje się jak w swoim domu, do której będzie mógł wnieść swoje dodatki i będą pasować.

Nie znaczy to, że nie zapożyczyliśmy pewnych rozwiązań z mieszkania w Kołobrzegu. To dzięki niemu wiemy, jak urządzić mieszkanie na wynajem. Poznajcie podstawowe zasady, którymi się kierowaliśmy.

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

1. Tak, żeby każdy poczuł się w nim jak w swoim domu

Mimo że mam dosyć jasno sprecyzowany gust odnośnie wnętrz, urządzając mieszkanie na wynajem, starałam się wybierać jak najbardziej uniwersalne meble, do których będą pasowały różne dodatki. Zależało mi głównie na tym, aby osoba wchodząca do mieszkania, czuła, że jest ono przyjemne, ładne i czyste. Nie chciałam być właścicielem narzucającym swój gust najemcy. Chciałam umożliwić mu wyrażenie siebie w dodatkach.

2. Sprzęty nie za miliony, ale dobrej jakości

W mieszkaniu w Kołobrzegu wszystkie sprzęty są marki Beko. I mimo że goście zmieniają się tam co chwilę, sprzęty sprawdzają się super. Nie szukałam więc już innej marki i tym razem znów postawiłam na Beko. W mieszkaniu nowy najemca znajdzie: płytę indukcyjną, piekarnik, zmywarkę, dużą chłodziarko-zamrażarkę oraz pralkę.

I to nie były przypadkowe wybory. Pralka np. ma technologię pary, dzięki czemu ubrania mniej się gniotą – można je odświeżyć bez konieczności prasowania. Jest też silnik inwerterowy, który odpowiada za niskie zużycie energii, a tym samym niższe koszty prania. Piekarnik również jest parowy. Parowo wspomagane jest pieczenie (zdrowiej i smaczniej) oraz czyszczenie (mam pewność, że kolejni najemcy, zastaną kuchnię zachęcającą do korzystania z niej). Z kolei lodówka w szufladzie na owoce i warzywa ma 3 kolory światła, dzięki czemu i świeżość produktów jest zachowana na dłużej i mają one więcej witamin (może powinnam reklamować mieszkanie jako uzdrowisko? 🙂 ). Poza tym dzięki systemowi NeoFrost nie trzeba jej rozmrażać, co ułatwi życie najemcom, jak i mi.

Bardzo polecam Wam sprzęty Beko. Nie tylko do mieszkań na wynajem, ale również do domu. Oferują sprzęty na każdą kieszeń, mają ciekawe technologie dla tych bardziej wymagających, a przy tym są naprawdę trwałe.

3. Jasne, że jasno

Nic tak nie powiększa i nie rozjaśnia pomieszczeń jak jasne ściany i podłogi. Poza tym dzięki temu wnętrza wydają się czystsze. No i łatwiej jest je urządzić „pod siebie”. Biały pasuje do większość stylów. No i najważniejsza kwestia dla właściciela – białe ściany najłatwiej jest utrzymać – można szybko i tanio je odmalować.

4. Są rzeczy, na których się nie oszczędza

Jedną z nich przedw wszystkim powinna być podłoga. Co prawda w mieszkaniu na wynajem nie ma sensu układać parkietu czy podłogi z drogiego drewna, ale kupując najtańsze panele również możemy sobie strzelić w kolano. Do naszych mieszkań wybraliśmy panele winylowe, które obecnie cieszą się się dobrą sławą. Wyłożone są nimi całe mieszkania – podłogi w kuchni i w łazience również (w łazience dodatkowo jest ogrzewanie podłogowe).

5. Komfort i funkcjonalność

Meblom z Ikei na pewno nikt nie odmówi funkcjonalności. Dlatego też urządząc mieszkanie, postawiliśmy głównie na meble Ikeowe. Sami mamy w domu kilka ich mebli i wiemy, że przez lata nic się z nimi nie dzieje. Poza tym mają długie lata gwarancji. Dlatego też w korytarzach i w sypialniach stanęły szafy PAX, w salonie ikeowy rozkładany narożnik i cała kuchnia została urządzona dzięki meblom Ikei.

6. Nie za dużo, nie za mało

No dobrze, ale jak urządzić mieszkanie na wynajem, żeby mebli nie było ani za mało, ani za dużo? Z racji tego, że nie wiemy, kto będzie naszym najemcą, urządziliśmy mieszkanie tak, żeby dało się w nim od razu zamieszkać po wejściu. Na miejscu są wszystkie potrzebne meble i sprzęty. Dzięki Waszym podpowiedziom (pytałam Was o pomoc na stories) w łazience zrobiliśmy wannę z panelem prysznicowym (z takiego rozwiązania powinna być zadowolona i rodzina z dziećmi i bedzietna para). Do sypialni nie wstawialiśmy łóżka, ponieważ, jeżeli wprowadziłaby się do nas rodzina, to najprawdopodobniej, w sypialni chcieliby urządzić pokój dla dziecka/dzieci. W takim przypadku duże łóżko by im przeszkadzało. Z racji tego postawiliśmy na rozkładany narożnik w salonie, na którym można spać.

7. Są rzeczy, na których można oszczędzić

Są takie elementy, za które nie trzeba przepłacać. My np. bardzo tanio kupiliśmy lampy. Wszystkie (oprócz chmurki w sypialni, która jest z Ikei) są z Allegro. Na Allegro można znaleźć naprawdę mnóstwo ciekawych lamp, które są dużo tańsze niż w sklepach w oświetleniem. Poza tym stół i krzesła zostały kupiona na wyprzedaży w Homli. Jeżeli wiecie, że przez najbliższe miesiące będziecie urządzać mieszkanie na wynajem, warto obserwować meble, które Wam się podobają i czekać na promocje lub wyprzedaże.

To by było na tyle. Trzymajcie kciuki za znalezienie fajnych najemców!

Wiola Wołoszyn O autorze

Cześć, jestem Wiola i jestem matką wariatką. Matką dwóch małych wariatów, autorką książki dla dzieci (od której dzieci nie uciekają), neurologopedą. Codziennie nadzoruję domowym cyrkiem, animuję rodzinną rzeczywistość, a w międzyczasie bloguję i próbuję się wyspać. Na blogu pokazuję, co warto kupić, gdzie warto wybrać się z dzieckiem (i bez dziecka). Czasem też trochę się wymądrzam. Rozgośćcie się. Kawy, herbaty, wina?

Brak komentarzy

    Napisz odpowiedź