Menu
Podróże / Porady

Nie bądź gapa – wyrób dziecku DO

Boże Ciało mieliśmy spędzić w Berlinie. Chcieliśmy zabrać chłopaków (Jaśka i Franka, którego poznaliście już we wpisie o Marena Spa) do ZOO. Ale że Frankowa mama jest gapą i zapomniała wyrobić dziecku dowodu osobistego, nasz wyjazd musieliśmy przełożyć.

Sama kiedyś na gwałt wyrabiałam Jaśkowi dowody tożsamości (dowód i paszport jednocześnie – zależało mi na czasie, a nie wiedziałam, co szybciej uda się wyrobić), bo zapomniałam o tym przed wyjazdem do Danii. Zakładam, że więcej jest takich gapowatych mam jak my. Ten wpis jest dla Was. Zróbcie dziecku dowód osobisty. To nic nie kosztuje (dosłownie), a nie wiecie, kiedy może się przydać.

Po co dziecku dowód?

Po to, żeby potwierdzić jego tożsamość, poświadczyć obywatelstwo, a przede wszystkim po to, abyście mogli swobodnie podróżować z nim po krajach Unii Europejskiej.

Jak to zrobić?

Wniosek o wydanie dowodu osobistego możecie ściągnąć ze strony MSW. Podczas kolejnego spaceru zajedźcie do fotografa, żeby zrobić zdjęcie maluchowi (do wniosku dołącza się dwie fotografie o wymiarach 35 x 45 mm). Przygotujcie skrócony akt urodzenia dziecka. Jeżeli go nie macie, konieczna będzie dodatkowa wycieczka do USC. Dzieci do 5 roku życia nie muszą być przy składaniu wniosku (te starsze już tak). Konieczna jest za to obecność obojga rodziców. Co często bywa problematyczne, ponieważ urzędy czynne są zazwyczaj do godziny 15:00, a wtedy najczęściej któryś z rodziców jest w pracy. No nic, mus to mus. Trzeba się urwać.

Gdzie składa się wniosek?

W urzędzie gminy.

Jak długo ważny jest dowód osobisty malucha?

5 lat od daty jego wydania.

Jak długo czeka się na wydanie dowodu?

To zależy od gminy. Ustawowo powinno to trwać do 30 dni. My jednego dnia złożyliśmy wniosek o dowód i paszport dla Jaśka. Na dowód czekaliśmy 2 tygodnie, na paszport powyżej 30 dni…

1009273_10200675233634927_1493613137_o

Wiola Wołoszyn O autorze

Cześć, jestem Wiola i jestem matką wariatką. Matką dwóch małych wariatów, autorką książki dla dzieci (od której dzieci nie uciekają), neurologopedą. Codziennie nadzoruję domowym cyrkiem, animuję rodzinną rzeczywistość, a w międzyczasie bloguję i próbuję się wyspać. Na blogu pokazuję, co warto kupić, gdzie warto wybrać się z dzieckiem (i bez dziecka). Czasem też trochę się wymądrzam. Rozgośćcie się. Kawy, herbaty, wina?

5 komentarzy

  • Avatar
    Pat
    23 czerwca 2014 at 07:14

    Z doswiadczenia moge dodac, ze jesli wahacie sie, ktory z tych dwoch dokumentow wyrobic to wyrabiajcie paszport. W razie zagranicznej wizyty u lekarza czy w jakims urzedzie zawsze prosza o paszport nie o dowod, niezaleznie czy to kraj UE czy nie. Paszport nie jest nam konieczny do przekraczania granic UE, ale nadal jest tzw. dokumentem potwierdzajacym tozsamosc w podrozy z tego wzgledu, ze najtrudniej go podrobic i zawiera najwiecej danych 🙂 Wiola, wciaz zbieram sily na maila 😉

    Odpowiedz
    • Wiola
      Wiola
      23 czerwca 2014 at 07:29

      Ja już ostatnio wszystkie spamy przejrzałam, żeby sprawdzić, czy gdzieś tam nie wpadł. 🙂

      Odpowiedz
  • Avatar
    Kamla
    21 czerwca 2014 at 04:33

    Rozumiem, ze piszesz o posiadania dowodu „just in case”. Ja ze swoim 18 miesięcznym synem byłam już 2 razy w Berlinie i dowód nie byl potrzebny.

    Odpowiedz
    • Wiola
      Wiola
      21 czerwca 2014 at 09:45

      No tak, raczej trzeba byłoby mieć pechać, żeby ten dowód rzeczywiście był potrzebny. Ale po co kusić los?

      Odpowiedz
  • Avatar
    Niq
    19 czerwca 2014 at 22:23

    Przypomnialas mi, że jutro mam odebrać dowód 😛

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź