Menu
gadżety / jedzenie / lifestyle / zabawki

Zimowe LOVE

Co prawda zimy u nas, jak nie było, tak nie ma, ale chciałabym Wam pokazać, co nas ostatnio zachwyciło lub ułatwiło życie w ostatnich miesiącach.

Miasto Nauki

W jesiennym love zapomniałam Wam wspomnieć o tym, co zrobiło nam październik i dzięki czemu urodziny mojego dziecka były tak bardzo wyjątkowe. Długo zastanawiałam się, jak ogarnąć urodziny mojego siedmiolatka, który miesiąc wcześniej rozpoczął swoją przygodę ze szkołą i kolegów z klasy jeszcze nie bardzo zna.

Pomysł na urodziny dla kolegów z klasy pojawił się nagle, zupełnie niespodziewanie. Znajoma podsunęła mi pomysł, żeby na urodziny zaprosić Miasto Nauki. Okazało się, że organizują też pokazy urodzinowe w klasach. Przejrzałam ich zdjęcia i filmy na FB, i przepadłam. ♥️ I okazało się, że koszt takiego pokazu jest niższy niż zaproszenie całej klasy do jakiegoś kulkolandu. A wrażenia nieporównywalnie. 

Po pokazie cała klasa była zachwycona. Dodatkowo każde dziecko dostało minecraftową babeczkę i urodziny klasowe odhaczone. Miasto Nauki jest ze Szczecina, ale wiem, że dojeżdżają do Gorzowa Wlkp., a nawet do Zielonej Góry czy Poznania. Jak wyglądają pokazy w szkołach (to nie musza być urodziny, można zamówić pokaz np. w ramach lekcji) możecie zobaczyć na ich fp – Miasto Nauki.

miasto by . miasto nauki by . miasto 4 by . miasto 3 by . Wygodna Dieta

Mój grudzień z kolei uratowała Wygodna Dieta – catering dietetyczny. W grudniu przygotowałam dla Was mnóstwo wpisów z propozycjami prezentowymi i spędziłam nad nimi naprawdę sporo czasu. Może się wydawać, że prowadzanie bloga, to prosta sprawa, ale ja bardzo przykładam się do tego, co robię i przygotowanie jednego prezentownika często zajmuje mi kilka dni. Nierzadko jest to też praca rozłożona na kilka miesięcy, kiedy to przeglądam setki stron internetowych i wybieram dla Was ciekawwe opcje.

Grudzień był dla mnie naprawdę bardzo męczący. Nie miałam czasu na przygotowywanie posiłków, na robienie zakupów. Dzieciaki na szczęście jadły w przedszkolu i w szkole (kolacje udawało mi się wyczarować), a Grzesiek jadł w pracy. Mnie z kolei ratowała Wygodna Dieta. To firma ogólnopolska z 12-letnim doświadczeniem! Super jest to, że dowożą jedzenie nawet do miejscowości oddalonych od Warszawy – ja zamawiałam do Gorzowa Wielkopolskiego. Wybrałam sobie dietę wege+ryby, więc tak, jak zazwyczaj jem. Jako opcję kaloryczną wybrałam 1200 kcal. Może Wam się to wydawać mało, ale ja jestem drobna, a poza tym zdarzało mi się dojeść po dzieciach czy przekąsić coś słodkiego. Ostatecznie wychodziło więc na to, że zjadałam pewnie i tak więcej kalorii niż powinnam przy mojej aktywności fizycznej (co zresztą widzę teraz po spodniach ;)).

Posiłki z Wygodnej Diety były naprawdę smaczne, urozmaicone i zawsze świeże. Możecie powiedzieć, że taka dieta generuje sporo plastiku. Kiedyś tez tak myślałam, jednak gdy zastanawoiłam się nad tym głębiej, to doszłam do wniosku, że gdybym codziennie miała sobie przygotować pięć tak zbilansowanych posiłków, to zużyłabym znacznie więcej plastiku, kupując produkty przeznaczone do przygotowania posiłków. Poza tym do tego dochodziłoby jeszcze zużycie wody do mycia naczyń, podgrzanie tej wody, zużycie detergentów. No i warto wiedzieć, że wszystkie opakowania Wygodnej Diety są recyklingowalne.

Wygodną Dietę możecie zamówić tutaj – Wygodna Dieta

IMG_20191128_103007 by . IMG_20191129_102623 by . IMG_20191220_163921 by . IMG_20191224_103853 by .

Reima

Jak zima, to i Reima. Nawet mi się zrymowało. 😉 Ale tak to właśnie u nas wygląda – gdy tylko przychodzi zima, to wyposażam dzieciaki w ubrania, buty i dodatki z Reimy. Tym razem już nie zamawiałam kombinezonów – jak wcześniej – ale postawiłam teraz na kurtki i dodatkowe spodnie zimowe. Nie planujemy wyjeżdżać w góry w tym sezonie, więc kombinezony mołyby się nie przydać. Ważniejsza była kurtka. A gdy niespodziewanie sypnie śniegiem, to spodnie będą czekały. Poza tym z doświadczenia wiem, że moje dzieci noszą spodnie Reimy przez dwa sezony, więc za rok zakładam, że również będą dobre.

W tym roku wybraliśmy:

Kurtki

Zamówiłam chłopakom takie same kurtki. Wybrałam model Serkku. Jest on wiatroszczelny i całkowicie wodoodporny, co jest dla mnie bardzo istotne, ponieważ podczas odwilży moje dzieciaki bardzo lubią babrać się w odwilżowym błocie i moga wtedy siedzieć na dworze całymi dniami. 😉 Rok temu było tak samo. Ubrania Reimy bardzo łatwo się czyści, więc nie zabraniam im takich zabiegów. Poza tym kurtki, mimo że są bardzo ciepłe, to wyglądają na cienkie i są niezwykle lekkie oraz wygodne.

Kurtki Reimy znajdziecie tutaj – kurtki Reima

thetaplus_20191213083512387 by . IMG_20191210_151555 by .

Spodnie

W tym roku wybraliśmy spodnie modelu Loikka. One również są całkowicie wodoodporne i można regulować ich nogawki. No i bardzo łatwo się czyszczą
Spodnie Reimy znajdziecie tutaj – spodnie zimowe Reima

Czapka

Czapki również wybrałam im takie same. I są naprawdę genialne. Nigdy wczesniej nie mieli tak ciepłych czapek. Wykonana jest z mieszanki wełny, a od środka czapki pokryte są polarem.
Czapki znajdziecie tutaj – czapki Reima
thetaplus_20191213083359604 by .

Śniegowce

Śniegowce Reimy są z nami już od kilku lat. Przekonałam się do nich, gdy mój Jasiek przez kilka dni od rana do wieczora biegał w nich po lapońskim śniegu sięgającym do pasa. Nigdy nie przemokły i zawsze świetnie chroniły stopy przed zimnem. Poza tym śniegowce Reimy są w naprawdę niedrogie w porównianiu do tego, co proponują inne marki i jaka jakość za tym idzie. Śniegowce wybrałam im różne ze względu na rozmiarówkę.
Śniegowce znajdziecie tutaj – śniegowce Reimy
IMG_20200125_115758 by . IMG_20200125_115807 by . IMG_20200125_115822 by . IMG_20200125_115752 by . IMG_20200125_115816 by .

Rękawiczki

Rękawiczek co prawda nie kupuję co roku, ale akurat w tym roku wyrośli z poprzednich rękawiczek, więc tym razem również je wzięłam. Rękawiczki Reimy są lekkie, oddychające, wytrzymałe i naprawdę świetnie chronią przed zimnem. Poza tym zawsze mają również odblaski.
Rękawiczki znajdziecie tutaj – rękawiczki Reimy
IMG_20200125_120042 by . IMG_20200125_120116 by . IMG_20200125_120138 by .

Programista Junior

Programista Junior to magazyn o programowaniu i informatyce dla dzieci. Dostałam pierwszą część. Jakiś czas temu dostałam pierwszy numer. Co prawda moje dzieci są jeszcze za małe na korzystanie ze wszystkich dobrodziejstw tego czasopisma, ale starszy uwielbia je przeglądać i podczytywać sobie niektóre fragmenty (szczególnie te o programowaniu w świecie Minecraft). Jeżeli macie w domu dziecko zafascynowane tematyką programowania, to koniecznie podsuńcie mu ten magazyn. Na pewno jest to też ciekawa propozycja dla dzieci, które wiele czasu spędzają grając w gry komputerowe.

Programistę Junior możecie zaprenumerować tutaj – Programista Junior

Nintendo Switch

Grzesiek od Mikołaja dostał Nintendo Switch i od razu cała rodzina zakochała się w tej niepozornej konsoli. Mimo że w domu mamy Playstation 3 i Playstation 4, to chyba nigdy nie graliśmy na nich tak długo, jak gramy na Nintendo. Nintendo można podłączyć pod tv i grać jak na PS, ale mozna też zabrać je ze sobą w podróż i grać jak na tablecie. Z Nintendo w zestawie był zestaw Labo Variety Kit. Labo to seria kartonowych zabawek do samodzielnego złożenia. W zestawie z kartonami znajdziemy również gry do użycia ze złożoną, kartonową zabawką. Tak się wciągnęliśmy w zabawę, że po chwili dzieciaki same, ze swoich oszczędności dokupiły sobie Labo Vehicle Kit i Labo Robot Kit. Zobaczcie, jak genialnie się to prezentuje!

Jeżeli macie dzieci i myślicie nad zakupem jakiejś konsoli, to zakochacie się w Nintendo. Szczególnie w zestawie z Labo. Oczywiście Labo można kupic tez osobno, ale w zestawie startowym z konsolą zazwyczaj wychodzi taniej.

Do kupienia tutaj – Nintendo SwitchIMG_20191230_101325 by .

received_180892586622713 by .

 

received_466219864047387 by .

IMG_20191225_123241 by . IMG_20191225_151822 by .

A wkrótce planujemy kupić Ring Fit Adventure

Katalog LEGO

Czyli must have każdego fana LEGO. U nas katalogi LEGO są na topie już od kilku lat. Często wozimy je ze sobą w samochodzie. Jak dzieciom zaczyna się nudzić, to sięgają po katalog. I mimo, że przeglądali je już miliony razy, to za każdym razem odkrywają coś nowego. Poza tym warto pobrać aplikację od katalogu, która sprawia, że zestawy LEGO w katalogu ożywają! Katalogi możecie dostać w sklepach z klockami LEGO i w większych sklepach z zabawkami.IMG_20200126_145936 by . IMG_20200126_145950 by . IMG_20200126_150029 by .

Płyta Emocje

Co jakis czas pytacie o wartościowe piosenki dla dzieci. Chciałabym Wam polecić płytę Agaty Świetoń – „Emocje”. Kiedyś już pisałam o jej pieprwszej płycie – „Kolory”.  Agata swoimi piosenkami uczy dzieci, jak zauważać, rozpoznawać i nazywać emocje. Poza świetnymi tekstami nie brakuje tu również świetnej oprawy instrumentalnej, która zdecydowanie odbiega jakościowo od większości piosenek dla dzieci.

Płytę „Emocje” można kupić, ale można też jej słuchać przez Spotify.

Do kupienia tutaj – płyta „Emocje”

Na Spotify – „Emocje” na Spotify

Chłopiec i pingwin

Pewnie część z Was zna piękną książkę Olivera Jeffersa – „Chłopiec i pingwin”. W tej chwili bardzo ciężko jest dostać tę pozycję (nakład jest wyczerpany). My mamy swoją, ale póki co nie planujemy się jej pozbywać. Niedawno jednak trafiłam na „Chłopca i pingwina” w wersji animowanej. Jest pięknie. Przekonajcie się sami.

A już teraz polecam Wam produkcje, które niedługo pojawią się na Netflixie. Netflix wprowadza bowiem do swojej oferty 12 filmów anime stworzonych przez studio Ghibli. Moje dzieciaki już część z nich widzieli. Polecam zacząć oglądanie od anime „Mój sąsiad Totoro”. Zakochacie się.

Studio Ghibli na Netflixie

Wiola Wołoszyn O autorze

Cześć, jestem Wiola i jestem matką wariatką. Matką dwóch małych wariatów, autorką książki dla dzieci (od której dzieci nie uciekają), neurologopedą. Codziennie nadzoruję domowym cyrkiem, animuję rodzinną rzeczywistość, a w międzyczasie bloguję i próbuję się wyspać. Na blogu pokazuję, co warto kupić, gdzie warto wybrać się z dzieckiem (i bez dziecka). Czasem też trochę się wymądrzam. Rozgośćcie się. Kawy, herbaty, wina?

1 Comment

  • Avatar
    Bewa30
    29 stycznia 2020 at 11:29

    My rownież chodzimy od stop do głów ubrani w Reimę. Od lat niezmiennie 🙂 kurtka Serkku czerwona jest doskonała tylko synek narzeka, ze mu ciasno pod szyją. Zarówno buty, spodnie, rękawiczki sprawdzają sie doskonale. Co roku kupujemy i nosimy 🙂

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź